Obiekty Sakralne e-Katalog firm dla parafii

Wyszukaj firmę
w e-Katalogu

Polecamy

 

24 Lutego 2016

Odkłamać średniowiecze

Nie wiedzieć czemu wielu możnowładcom zwłaszcza wieku XX zależało na zakłamaniu w odbiorze sztuki średniowiecza. Nie raz przyzwyczailiśmy się mówić do kogoś, kto naszym zdaniem reprezentuje staroświeckie poglądy, że są ze "średniowiecza". W bardzo popularny sposób rozumiemy średniowiecze jako czas zapóźniony, gdzie nic zasadniczo się nie działo. Jest to podstawowy błąd w naszej interpretacji, ponieważ okres średniowiecza jest jednym z najbardziej twórczych i pozwolił na osiągnięcie wielu sukcesów nie tylko w sztuce.

Jednym z przejawów błędnego odczytywania średniowiecza jest mówienie o tym, iż świątynie romańskie i gotyckie nie były polichromowane. Polichromia jest to wielobarwna ozdoba malarska wykonywana na stabilnym podobraziu. Wykonywana była na murach, tynkach, kamieniu,  cegle, a także na drewnianych belkach w przypadku budownictwa drewnianego. Zadaniem polichromii było przyozdobienie wnętrza, aby wchodzący mógł rozsmakować się w danym wnętrzu.

W przypadku budownictwa sakralnego dekoracja polichromiami miała jeszcze jeden bardzo szczególny cel, a mianowicie jej zadaniem poza dekoracyjnością było przedstawianie scen biblijnych, które pełniły zadanie Biblii dla ubogich. Takie rozumienie tego wyrazu sztuki pozwalało na bardzo liczne przedstawienia w obrębie jednej świątyni czy kaplicy. Wnętrza średniowieczne, zwłaszcza gotyckie były mocno polichromowane. Kolory użyte do przedstawień malarskich były używane kontrastowo, aby wzmocnić siłę danego obrazu. Należy przy tym pamiętać, iż były to założenia monumentalne. My możemy o tym przekonać się zwiedzając zabytkowe świątynie, gdzie relikty przedstawień malarskich ukazują nam piękno podejmowanych twórczych zamierzeń.

W naszej diecezji zasadniczo nie zachowały się średniowieczne polichromie. Mamy późniejsze przedstawienia, które wchodzą już tematyką i sposobem malowania w renesans i czasy nam wcześniejsze. Warto zaznaczyć, że we wnętrzu świątyń ceglanych, cegła była malowana, nawet wtedy gdy nie przedstawiano konkretnej sceny, a jedynie kolorowano mur. Po co? A to dlatego, że nie zawsze wypalona cegła była dobrej jakości a położenie pigmentu pozwalało retuszować braki w materiale. Przykładem takiej malatury jest pomalowanie niektórych partii cegieł wewnątrz Katedry Łomżyńskiej podczas ostatnich prac konserwatorskich. Natomiast dobrym przykładem polichromii są przedstawienia z kościoła Św. Andrzeja w Broku, gdzie po żmudnych pracach konserwatorskich przywrócono renesansowe polichromie do ich pierwotnego wyglądu.

Autor: ks. Tomasz Grabowski