Obiekty Sakralne e-Katalog firm dla parafii

Polecamy

31 Maja 2016

Betonowe opaski a wilgoć w kościele

Wiek XX przyniósł w restauracji i konserwacji zabytków szereg nowych rozwiązań, które w szerokim zakresie usług są świadczone dla księzy proboszczów jako nowinki techniczne, których celem jest zapewnienie świątyni jak najlepszych warunków do jej dalszego funkcjonowania. W zabytkowych świątyniach najczęstszym problemem z jakim borykają się księża jest zawilgocenie muru. W sytuacjach bardziej drastycznych dochodzi nawet do podmakania danej przestrzeni kościelnej. Negatywnym skutkiem takiego zjawiska jest zepsute powietrze wewnątrz budynku, destrukcja konkretnej partii muru, a także możliwość wystąpienia w miejscu zawilgoceń grzybów i pleśni powodujących dodatkowe zniszczenia. Woda może dostać się w przestrzeń muru na kilka sposobów:

  • podciągania kapilarne
  • złe odprowadzenie deszczówki
  • nieszczelna instalacja odprowadzająca wodę opadową
  • zalanie np. w wyniku wad instalacyjnych itd.

Jednym z najbardziej prymitywnych rozwiązań, jakie w XX wieku budowlańcy zaoferowali dla Księży administrujących budynkami kościelnymi, jest zalanie betonowej opaski. Motywowano to względami estetycznymi i dobrym wyprowadzeniem wody z rynien spustowych w betonowe studzienki deszczowe. Problem w tym, że w wielu przypadkach zamiast rzetelnej pracy zdecydowano się na łatwiznę. Studzienka musi mieć odprowadzenie do niezależnej instalacji deszczowej, aby woda nie była w niej magazynowa, a odpływała dalej. Nie można zalewać opaski betonowej dla rzekomego wzmocnienia fundamentów, bez odpowiedniej izolacji. Nie można też przeprowadzać tylko pionowej hydrofobizacji muru  bez poziomej (współcześnie znamy kilka metod izolacji poziomej: blachy, elektroosmoza, krystaliczna, silikonowa, termoiniekcja, tilan, tyczka). Takie podjęcie działań osuszających zaowocuje wprowadzeniem większej ilości wody do muru niż przed podjęciem prac. Dodatkowo należy pamiętać o tym iż beton "pije wodę" jest hydrofilny co spowoduje przedostawanie się wody z betonu w strukturę zabytkowego muru. Pas około metra wokół budynku zabytkowego powinien być wolny od kostki brukowej, betonu czy też innego rodzaju nawierzchni  uszczelniających podłoże. Nic nie da też zasypywanie opaski betonowej kamykami, zafałszuje to wówczas rzeczywiste prace, a i tak nie zmieni negatywnych skutków wywołanych niekompetencją.

Jako wzorcowe prace osuszające mury, a jednocześnie wzmacniające starą konstrukcję fundamentów, należy wskazać prace przy Łomżyńskiej Katedrze czy też przy kościele parafialnym w Piątnicy. Zastosowanie w tych przypadkach kanałów wentylacyjno-odwodnieniowych oraz izolacji jest na chwilę obecną najlepszym sposobem na pozbycie się wilgoci z muru, chociaż zakłada to długi czas.

 

Autor: ks. Tomasz Grabowski